Polska, Wargowo
za stawem
5 września 2013; 21 przebytych kilometrów

Do Wargowa ciężko się dostać ;) Najpierw czekam na światłach pięć minut, żeby skręcić. Potem na przejeździe, choć to mi akurat nie przeszkadza :)
Najpierw jadę zobaczyć stację kolejową. To jedna z tych fajnych stacji, które mi się podobają.
Nieco dalej jest pałac. Niestety pałac jest za płotem i jest własnością prywatną, więc można go podziwiać tylko zza stawku i zza drzew. Szkoda, bo jest pięknie odnowiony.
W ogóle zauważam, ze jak tak jeżdżę, to coraz więcej pałaców jest fakt, że wyremontowanych, ale też pozamykanych na cztery spusty. Pewnie niedługo większość z nich będzie już nie do oglądania. Z jednej strony szkoda, ale z drugiej trudno się dziwić. Też bym nie chciała, żeby ktoś mi łaził po podwórku...
We wsi jest też dom kultury w ładnym i też odnowionym budynku.